Łokieć tenisisty i golfisty jak sobie z nim radzić?

W Internecie można znaleźć, mnóstwo informacji jak leczyć „łokieć tenisisty i golfisty” i tak zaczynając od bardzo przestarzałej metody jaką było podawanie tzw. Blokady (diprophos) w miejsce bólu.

W dalszym ciągu stosowanej przez wielu ortopedów  co w dłuższej perspektywie może pogorszyć wręcz stan naszego zdrowia, po cudowną metodę jaką miało być ostrzykiwanie miejsc zmienionych chorobowo czynnikami wzrostu.
Moja kontuzja łokcia rozpoczęła się nie pozornie po treningu bicepsu i tricepsu zacząłem odczuwać dyskomfort związany z okolicą łokcia.

Przebieg Kontuzji:
Rozpocząłem przygodę z leczeniem kontuzji, która rozpoczęła się zabiegami fizjoterapeutycznymi: krioterapii, laseroterapia, fale ultradźwiękowe ze środkiem przeciwzapalnym, ale stan mojego zdrowia nadal się pogarszał, a więc wizyta u ortopedy i oczywiście blokada, po 3 dniach powrót dolegliwości bólowych, a więc znowu wizyta u ortopedy tym razem w renomowanym Rehasporcie i umówienie wizyty u fizjoterapeuty. Dodam kilka faktów dla ludzi którzy wahają się odnośnie zabiegu ostrzyknięcia czynnikiem wzrostu i blokady. Ortopeda bardzo znany w Polsce operujący gwiazdy Polskiego sportu i mający najnowsze narzędzia leczenia pod ręką wyjaśnił mi, że od dobrych kilku lat stosowanie środka przeciwzapalnego w postaci diprophos w leczeniu zapalenia nadkłykci  jest nieuzasadnione. Następnie zaczęliśmy omawiać czynniki wzrostu, które są dość drogim schorzeniem i lekarz powiedział mi, że ostrzykiwanie czynnikiem niestety, ale mimo podania pod USG okazuję się, że nie jest tak skuteczne jak rokowały zapewnienia twórców metody. Lekarz zdecydowanie doradził zabiegi z fizjoterapii manualnej u wykwalifikowanych specjalistów. W tym czasie stan ręki pogorszył się do tego stopnia, że kłopot sprawiało mi nawet podanie ręki drugiej osobie.

Zabiegi manualne

Moim rehabilitantem na początku był jeden z opiekunów kadry Olimpijskiej w 2012, zabiegi polegały głównie na rozluźnianiu powięzi oraz struktur mięśniowych. Po około 2 tygodniach zacząłem bardzo lekkie ćwiczenia na siłowni niestety, po każdym treningu następowało pogorszenie stanu zdrowia. Trwało to dość długo czyli lekki trening i zabiegi fizjoterapii, w międzyczasie zabiegi fali uderzeniowej, lasera wysokoenergetycznego, ale poprawa znikoma dalej uniemożliwiająca trening siłowy, następnie zmiana fizjoterapeuty na specjalistę zajmującym się na co dzień rugbistami Arki Gdynia i kolejne zabiegi sucho igłopunktura oraz terapia manualna i doprowadzenie ręki do sprawności która przy 2 wizytach tygodniowo u fizjoterapeuty pozwalała mi w miarę normalnie trenować. Niestety koszty takich zabiegów były dość duże i patrząc na perspektywę ciągłego korzystania z nich dla mnie nie do przyjęcia.

Po wydaniu już kilku tysięcy na swój łokieć, zaprzyjaźnieniu się z fizjoterapeutą opracowałem własną metodę walki z łokciem tenisisty i golfisty. Oczywiście ćwiczenia wzmacniające mięśnie przedramion zginaczy prostowników, ale również mało znane i często powodujące duży dyskomfort mięśnie supinatora i rotatora. Udało mi się łatwo określić, że w momencie kiedy te mięśnie jak i mięśnie trójgłowe i dwugłowe ramienia nie są nadmiernie napięte ból nie występuję.

Więc rozpocząłem po każdym treningu rozciąganie i rolowanie: Obecnie mam specjalny roller do rollowania ramienia, ale mimo wszystko w dalszym ciągu używam hantelka na siłowni który ze względu na mniejszą część styczną pozwala mi dużo mocniej przerolować poszczególne grupy mięśniowe. Te zabiegi pozwoliły mi na trenowanie coraz większymi obciążeniami.

Całkowitą ulgę przyniosło mi dopiero połączenie rollowania, rozciągania oraz floss band.

Użycie taśmy(gumy) pozwala na chwilowe odcięcie dopływu krwi do tkanek przy łokciowych, przy jednoczesnych ruchach które sprawiały nam ból, powodując maksymalne przekrwienie tkanek poza zawiniętym miejscem gumą, a po jej rozluźnieniu w miejscu aplikacji następuje superkompensacja w tkankach trzyłokciowych czyli pokrótce doprowadzenie wartości odżywczych do tkanek mięśniowych oraz rozluźnienie napiętych mięśni oraz powięzi. Z własnego doświadczenia wiem, że w ten prosty sposób jesteśmy wstanie sami sobie pomóc. Nie wydając olbrzymich pieniędzy na ortopedów, zabiegi oraz fizjoterapeutów. W ten sposób, pomogłem już wielu osobą na siłowni.

W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na mojego fanpage.
Rafał Łukaszewicz Trener Personalny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *